BACK TO BLACK

I tak oto kończy się ten piękny weekend pełen emocji, ciekawych i nurtujących mnie zdarzeń. Nie obyło się bez kłótni z dziadkiem. To mogę zaliczyć do rutyny. Niestety mój kochany Tata, który miał dzisiaj do mnie przyjechać nie pojawił się, ponieważ doszło do kłótni między nim, a babcią. Można powiedzieć,że na obecną chwilę babcia ma władzę, bo ma auto. 


Niestety muszę Was również powiadomić o tym,że nie mam już dwóch chomików. Został jeden. Czarna nie była u nas w domu nawet tygodnia. Bardzo mnie to dobiło, mimo,że to może dziecinne. Tak, było mi przykro. Jakim cudem chcę więc zostać fizjoterapeutą ? Przecież ja nie dam rady. Zastał mi rok namysłu, co z moją przyszłością. Myślę o studiach zaocznych i pracy w tygodniu w jakiejś ciuchowej sieciówce. Mam nadzieję,że coś z tych planów się jednak spełni. Chciałabym się dostać do Wrocławia. Ojj bardzo. 


Jakie spotkały mnie dzisiaj jeszcze ciekawostki ? Robiłam sałatkę z moim cudownym chłopakiem oraz pysznego wafla. Dużo też rozmawialiśmy o życiu i nie wiedziałam,że aż tyle rozmowa może dla mnie znaczyć. Planujemy spędzić sylwestra nad morzem! To jest nasze marzenie do spełnienia na dzień dzisiejszy:) Pojadą z nami również F. i P., więc myślę,że takie dwie pary się mimo wszystko jakoś dogadają. Oto jeszcze kilka zdjęć z L.: 
M. 
 
A to bluzeczki,które zamówiłam z moją K. z portalu ciuchowego Szafa.pl : 
 Chciałyśmy niebieskie, jednak nie było rozmiaru M:( Także czekamy na czerwone. 

Buziaki !